Książkowe Zacisze
Witaj na blogu drogi czytelniku. Jeżeli jesteś tu nowy, to chcielibyśmy żebyś został z nami na dłużej.

POLOWANIE NA EL CHAPO

4
 
LISTOCENZJA z rodziny magicznych #nierecenzji się wywodzi, choć niczym kot, własnymi ścieżkami chodzi. Rządzi się własnymi prawami, nie przejmując się powtórzeniami. Niekiedy interpunkcję olewa - opisuje, jak czuje, nie tak, jak trzeba. Jest zlepkiem myśli, spostrzeżeń, zachwytów, pocztówką z podróży do książkowych bytów.
Historia jej powstania prosta, mało znana: twórczością pierwszej Czarownicy zainspirowana. Z drugiej Czarownicy zaklęcia zrodzona; trzeciej Czarownicy w pełni poświęcona.
Czasem brak jej sensu, czasem trochę smęci; czasem zauroczy, niekiedy zniechęci.
Popada chwilami ze skrajności w skrajność, więc czytasz Przybyszu na własną odpowiedzialność! :)

"PARABATAI to przyjaciel, który wybrał sobie Ciebie na swojego najlepszego przyjaciela, który uczynił waszą przyjaźń czymś trwałym. Taki ktoś na pewno Cię lubi i z pewnością nigdy nie będzie chciał przestać się z Tobą przyjaźnić." (Parabatajka = spolszczony Parabatai



W dzisiejszej listocenzji o książce...
  • prawdziwej, niecodziennej, przemytniczej  
  • bez wulgaryzmów 
  • pozbawionej scen erotycznych 
  • raczej bez scen brutalnych 
  • bez ryzyka łez 
  • bez której Twoja biblioteczka da sobie radę 
  • którą poleca 6,5/10 bossów narkotykowych


Droga Parabatajko,
 

hera, koka, hasz, LSD - mówi Ci to coś?
No, ja mam nadzieję, że nie!
A masz może ochotę na małe polowanie?
Trochę meksykańskich rytmów, najlepsze narcocorrido w mieście, udział w nocnym życiu przemytniczej śmietanki towarzyskiej, przywdziewanie masek i prowadzenie niebezpiecznych gierek... - wszystko po to, by wreszcie wytropić największego narkotykowego bossa.
Jeśli jesteś zainteresowana, a coś mi mówi, że odpowiedź brzmi si, koniecznie musisz poznać duet Hogan&Century i wziąć udział w najprawdziwszym Polowaniu na El Chapo!

 
„W Meksyku wszystko jest w najlepszym porządku do chwili, aż nagle nie jest.”

Choć przemyt i narkotyki to zupełnie nie moja bajka, coś jednak kazało mi porzucić na moment romanse i fantastyczne krainy, by zagłębić się w świat brudych interesów, zakrapianych mafijnymi porachunkami. Mimo iż na początku odrobinę się tej książki obawiałam, zdecydowanie nie żałuję czasu poświęconego na jej lekturę.
Polowanie na El Chapo to prawdziwa historia króla dragów - jego wzlotów, upadków, aresztowań i ucieczek. Jest to jednocześnie pamiętnik agenta DEA, Andrew Hogana, który mocno zaangażował się w sprawę narkotykowego bossa i miał ogromny udział w jego zatrzymaniu.
Opowieść jest zdumiewająca, zwłaszcza dla kogoś, kto tak jak ja, wcześniej o działalności El Chapo nie słyszał. Fabułę podrzuciło samo życie, przez co całość jeszcze bardziej fascynuje i wciąga. Determinacja Hogana oraz całego zespołu ludzi, zjednoczonych w polowaniu na czarne charaktery, jest godna podziwu, a i pomysłowość bandy El Chapo nie raz mnie zaskoczyła.
Niewątpliwie ogromnym atutem tej publikacji są umieszczone na jej końcu zdjęcia z podpisami, które przybliżają czytelnikowi zarówno sylwetkę głównego bohatera, jak i samego autora.
Polowanie na El Chapo to historia niebanalna, poszerzająca horyzonty, warta uwagi.