„Słowa dodają skrzydeł nawet tym zdeptanym, załamanym i pozbawionym całej nadziei.” ~Mało Znany Pisarz
Ucieczka z Szeolu I powiodła się, ale czy można mówić o sukcesie, gdy ocalała tylko garstka więźniów, a ulice Londynu okazują się dla nich równie niebezpieczne? Paige Mahoney próbuje znaleźć sposób na zdemaskowanie Refaitów, lecz nie jest to wcale takie proste, jak przypuszczała. Dziewczyna chce działać na własną rękę, ale bez pomocy swojego mim-lorda ma ograniczone możliwości. W mieście zaczynają dziać się podejrzane rzeczy i Paige musi zdecydować komu może zaufać. Kto pozostanie lojalny, a kto okaże się największym zdrajcą?
Tematyka: działalność przestępcza; tajemnice; trudne decyzje; niebezpieczeństwo
Fabuła: oryginalna; wciągająca; zaskakująca
Brutalne sceny: dosyć dużo
Sceny erotyczne: raczej brak (jedna krótka)
Wulgaryzmy: występują
Ryzyko występowania łez: brak
Czy warto mieć ją na półce: tak
Muszę przyznać, że „Zakon mimów” to bardzo dobra kontynuacja serii. W tej książce dużo się dzieje i nie ma czasu na nudę, bo historia naprawdę wciąga. Pojawia się wielu nowych bohaterów, a autorka szerzej opowiada o funkcjonowaniu mrocznego świata jasnowidzów, co pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć panujące w nim zasady. Ten tom obfituje w tajemnice, intrygi i nagłe zwroty akcji.
Jednak, mimo tych wszystkich zalet, druga część podobała mi się odrobinę mniej niż pierwsza. Myślę, że stało się tak, ponieważ
w pierwszym tomie niezwykle spodobała mi się relacja Paige
i Naczelnika, a w „Zakonie mimów” ten wątek był trochę ograniczony, bo na pierwszy plan wysunęły się inne wydarzenia. Klimat drugiej części był bardziej kryminalny, zagadkowy i zabrakło mi nieco emocji z „Czasu żniw”. Za to zakończenie było zaskakujące i jestem usatysfakcjonowana, gdyż narobiło mi apetytu na kolejny tom.
Podsumowując: moim zdaniem „Zakon mimów” to książka, po którą warto sięgnąć, ponieważ jest naprawdę oryginalna i zaskakująca. Żałuję tylko, że trzeba będzie długo czekać na kolejne części, bo chciałabym przeczytać wszystkie na raz. Sądzę jednak, że warto uzbroić się w cierpliwość :)
„Nadzieja to fundament rewolucji. Bez niej jesteśmy tylko prochem, który czeka, aż porwie go wiatr.” ~Naczelnik
Ocena Pauliny: 7,5/10
Paulina
Mi na początku pierwszej części trudno było się połapać w tym, kto jest kim, jak się nazywa i co robi, jednak po jakimś czasie wszystko się ładnie ulożyło. Myślę, że druga cześć była bardziej...hmm...polityczna? To znaczy, głównym wątkiem stała się hierarchia w Szeolu i na świecie, a nie tak jak w pierwszej - znajomości między poszczególnymi bohaterami :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się, w pierwszej części też początkowo nie mogłam się odnaleźć, ale z każdym rozdziałem było lepiej. A co do drugiej, to faktycznie autorka bardziej skupiła się tu na funkcjonowaniu i hierarchii tego świata, a mniej na relacjach między bohaterami. Z jednej strony mi się to podobało, ale też trochę brakowało mi wcześniejszego klimatu...
Usuń~Paulina
Zakon Mimów wciąż przede mną. Czytałam Czas Żniw i byłam zachwycona. Co prawda na początku lektura nieco przygniotła mnie rozmachem wykreowanego świata, ale im więcej czytałam - tym bardziej przepadałam. Mam nadzieję, że z Zakonem Mimów będzie podobnie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i zapraszam na konkurs ;)
Też na początku miałam problem z ogarnięciem imion bohaterów i ich funkcji, ale tak jak piszesz- im dalej, tym lepiej. Mam nadzieję, że druga część również Ci się spodoba :)
UsuńPozdrawiam i życzę miłej lektury!
~Paulina
Jeszcze nie czytałam nic tej autorki, ale słyszałam, że trudno się połapać. Na pewno sięgnę, ale jeszcze nie teraz. Buziaki :*
OdpowiedzUsuńTo prawda, na początku jest ciężko, ale jak zaprzyjaźnisz się ze słowniczkiem, to już później z górki :) Pozdrawiam i zachęcam do przeczytania ;)
Usuń~Paulina
Raczej nieprędko spotkam się z tą autorką :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam na konkurs, Julka z bloga karmeloweczytadla.blogspot.com
Może kiedyś jednak znajdziesz chwilę na te książki :)Pozdrawiam i trzymam kciuki!
Usuń~Paulina
Pomimo, że cała seria zbiera same dobre recenzje... i nawet zaznaczyłam ją sobie na lubimyczytac.pl jako "chcę przeczytać" to pewnie zajmie trochę czasu, zanim się do niej przekonam. To po prostu nie jest gatunek, za którym przepadam. Także zoabczymy...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :) Przy gorącej herbacie
Też nie byłam do nich do końca przekonana,ale jednak obie książki mi się spodobały, więc zachęcam do przeczytania. Pozdrawiam :)
Usuń~Paulina
Muszę w końcu skusić się na tą duologię! Pozdrawiam ;*
OdpowiedzUsuńhttp://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/
Koniecznie! Pozdrawiam ;)
Usuń~Paulina
Nie no poważnie aż taka fajna ta książka, ja jakoś nie wiem czy chcę czytać.
OdpowiedzUsuńZależy czy lubisz fantastykę... Mnie się akurat spodobała, ale każdy ma inny gust. Może niedługo nabierzesz na nią chęci :)
Usuń~Paulina
Jakiś czas temu czytałem Czas żniw i całkowicie się zakochałem. Jedna z jalepszych książek tego gatunku, jakie czytałem w tym roku ;) Zastanawiam się, dlaczego wciąż nie sięgnąłem po drugi tom... muszę to jak najszybciej nadrobić :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
http://mybooktown.blogspot.com
Mamy nadzieję w takim razie, że sięgniesz po drugi tom. Pozdrawiamy :)
Usuń~Piotrek