Książkowe Zacisze
Witaj na blogu drogi czytelniku. Jeżeli jesteś tu nowy, to chcielibyśmy żebyś został z nami na dłużej.

KSIĄŻKI PO ANGIELSKU

Myślisz sobie, że czytanie w obcym języku to nie Twoja bajka.
Masz ochotę rzucać podręcznikami od angielskiego, bo jaki sens ma dalsza nauka, skoro po tylu latach wciąż nie potrafisz przeczytać nawet jednej, anglojęzycznej książki.
I kiedy tracisz już wszelką nadzieję, nagle pojawia się ONO.
Tajemnicze Wydawnictwo [ze słownikiem], które mówiąc: „ Masz i nie jęcz”, podaje Ci na złotej tacy swoje unikalne publikacje.

I tak, drogie dzieci, nastała nowa era dla polskich czytelników.
Aż mam ochotę wstać i zacząć klaskać!

Nigdy nie robię postanowień noworocznych, ale powiedziałam sobie, że w 2016 roku muszę przeczytać chociaż jedną książkę po angielsku. Patrząc na kalendarz stwierdzam, że rok niespodziewanie zrobił się jakiś krótki…
Z pewnością nie tylko ja marzę o tym, żeby wreszcie zacząć czytać w obcym języku, bo kiedy coraz częściej wydawnictwa postanawiają nie wydawać serii do końca, to człowiek zaczyna wątpić. Zdobyć książkę po angielsku nie jest trudno, ale przeczytanie jej to już trochę inna sprawa.

Wydawnictwo [ze słownikiem] wyciąga pomocną dłoń, a właściwie książkę, do wszystkich tych, którzy do tej pory twierdzili, że czytanie w obcym języku jest za trudne i przekracza ich możliwości.

Ogromne brawa należą się już za sam pomysł stworzenia takiej edycji książek anglojęzycznych. Z pewnością jest wiele osób, które, tak jak ja, chcą czytać powieści w oryginale, ale nie pociąga ich wizja ślęczenia z wielkim słownikiem na kolanach i ciągłego sprawdzania tłumaczeń nieznanych słówek. Próbowałam już czegoś takiego i szczerze mówiąc tylko się zniechęciłam.
Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie wizja książek ze słownikiem, dlatego porzucam wszelkie wymówki i zaczynam swoją przygodę z tym wydawnictwem.

Już na sam początek jest w czym wybierać – od prostych bajek dla dzieci, po trudniejsze powieści dla dorosłych.  A i w zapowiedziach mnóstwo interesujących propozycji, m.in. „Duma i uprzedzenie”, „Wyspa skarbów”, czy genialna „Opowieść o dwóch miastach”, na którą szczególnie czekam.
Nie przeczytałam jeszcze żadnej książki od Wydawnictwa [ze słownikiem], ale przyjrzałam się bliżej tym wydaniom i na pierwszy rzut oka jest naprawdę nieźle. Okładka może nie powala, ale tragedii też nie ma.
Oczywiście najbardziej ciekawiło mnie wnętrze i czy naprawdę da się to czytać. Otóż po kilku stronach stwierdzam, że się da, chociaż wiadomo, nie idzie to tak  gładko, jak czytanie po polsku. Na początku książki znajduje się słowniczek zawierający najczęściej pojawiające się w danej powieści słowa. Dalej mamy normalną, pełnowartościową historię w oryginale, a obok właściwego tekstu w języku angielskim, marginesy z nowymi wyrazami, pojawiającymi się na danej stronie. Słowa, których tłumaczenia należy szukać na marginesie są pogrubione. Jeżeli znaczenie któregoś wyrazu nie zostało umieszczone obok, można go szukać w słowniku na początku książki lub w trzecim, umieszczonym na jej końcu, gdzie znajdują się podobno wszystkie wyrazy występujące w książce. Na razie jeszcze tego nie sprawdziłam, ale na pewno sprawdzę!

 Na pierwszy rzut oka widać, że Wydawnictwo [ze słownikiem] wykonało kawał dobrej roboty i nie wciska czytelnikom byle czego. Na mnie te wydania działają bardzo motywująco i chętnie je wypróbuję. Więcej będę mogła powiedzieć, jak już coś przeczytam, a że na pierwszy ogień wybrałam nie za grubą "Alicję w krainie czarów", więc nie powinno mi to zająć zbyt wiele czasu.
Mam spore oczekiwania wobec książek ze słownikiem i liczę, że się nie zawiodę.  

A Wam jak podoba się pomysł Wydawnictwa [ze słownikiem]? Skusicie się? :)



6 komentarzy:

  1. Widziałam na Targach Książki i w sumie jakbym nie była już obładowana innymi książeczkami zgarnęłabym chociaż jedną z ich stanowiska żeby spróbować się w obcym języku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę wizyty na Targach Książki, nam się niestety nie udało wybrać. Też od dawna przymierzam się do czytania książek obcojęzycznych i mam nadzieję, że te wydania w końcu mi w tym pomogą ;)
      Paulina

      Usuń
  2. Pomysł genialny! Ja co prawda czytam już od jakiegoś czasu książki w oryginale i niewiele korzystam ze słownika, ale lubię od czasu do czasu sięgnąć i po takie ułatwienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam czytać z pomocą tradycyjnego słownika, ale bez większych sukcesów :p Może teraz pójdzie mi lepiej :)
      Paulina

      Usuń
  3. Podoba mi się pomysł i na pewno sięgnę po ich książki, jednak szkoda, że mają taką małą ofetę. Czekam aż ukaże się u nich duma i uprzedzenie :D
    Pozdrawiam!
    Fan of books ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie faktycznie trochę biednie, chociaż ja i tak znalazłam kilka tytułów, które bardzo chcę przeczytać :D Też czekam na "Dumę i uprzedzenie" no i oczywiście na "Opowieść o dwóch miastach" <3
      Pozdrawiam, Paulina

      Usuń