Książkowe Zacisze
Witaj na blogu drogi czytelniku. Jeżeli jesteś tu nowy, to chcielibyśmy żebyś został z nami na dłużej.

DOBRA CÓRKA

LISTOCENZJA z rodziny magicznych #nierecenzji się wywodzi, choć niczym kot, własnymi ścieżkami chodzi. Rządzi się własnymi prawami, nie przejmując się powtórzeniami. Niekiedy interpunkcję olewa - opisuje, jak czuje, nie tak, jak trzeba. Jest zlepkiem myśli, spostrzeżeń, zachwytów, pocztówką z podróży do książkowych bytów.
Historia jej powstania prosta, mało znana: twórczością pierwszej Czarownicy zainspirowana. Z drugiej Czarownicy zaklęcia zrodzona; trzeciej Czarownicy w pełni poświęcona.
Czasem brak jej sensu, czasem trochę smęci; czasem zauroczy, niekiedy zniechęci.
Popada chwilami ze skrajności w skrajność, więc czytasz Przybyszu na własną odpowiedzialność! :)
"PARABATAI to przyjaciel, który wybrał sobie Ciebie na swojego najlepszego przyjaciela, który uczynił waszą przyjaźń czymś trwałym. Taki ktoś na pewno Cię lubi i z pewnością nigdy nie będzie chciał przestać się z Tobą przyjaźnić." (Parabatajka = spolszczony Parabatai)
W dzisiejszej listocenzji o książce...
  • makabrycznej, wstrząsającej, porywającej
  • z wulgaryzmami
  • raczej bez typowych scen erotycznych
  • ze scenami brutalnymi
  • wzruszającej
  • którą warto mieć na swojej półce!
  • wywołującej 8,5/10 dreszczy


Droga Parabatajko,
wyobraź sobie, że jest spokojny wieczór, kolacja czeka na stole i nagle ktoś puka do drzwi.
Otwierasz, widzisz dwóch nieznajomych mężczyzn, w kominiarkach.
To nie żart.
Czas zacząć się bać.
Na szczęście w domu nie jesteś sama. Jest twoja mama i siostra, zaraz wrócić tata.
A może to pech, że nie jesteś sama?
Boisz się coraz bardziej.
Wchodzą, mają broń, grożą twojej rodzinie. Wpadasz w panikę. Siostra Cię uspokaja, mama próbuje negocjować, ale z takimi jak oni, to nie ma sensu. Otula Cię obezwładniający strach, marzysz, by to się wreszcie skończyło.
I nagle się kończy.

Eksplozja.
Okrywa Cię coś okropnego, spływa po Twoim ciele.
Za wszelką cenę starasz się nie wiedzieć, co to jest.
Ale wiesz.
Zaczynasz krzyczeć.
Krew jest wszędzie.
To jak senny koszmar.
Ale na jawie.

Mamo...?!

Zanim pomyślisz, że to koniec... muszę Cię rozczarować.
Koszmar dopiero się zaczyna.

"Człowiek nie rozumie, jak działa świat. Że są konsekwencje, których nie sposób przewidzieć. Że złe wybory, złe uczynki mogą cię zniszczyć."

Zbrodnie, tragedie i tajemnice sprzed lat - brzmi dość zwyczajnie, oryginalnością nie grzeszy. Starzy wyjadacze może powiedzą, że to nic nowego, ot taki sobie dreszczowiec, jeden z wielu. Natomiast ja, z punktu widzenia osoby, która po thrillery z prawdziwego zdarzenia sięga raczej sporadycznie, mogę Ci powiedzieć, że warto otworzyć drzwi Dobrej córce!
Książka wciąga od pierwszych stron i wprawia w mroczny nastrój. Jest brutalna, trochę makabryczna i bardzo sugestywna. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Karin Slaughter, ale muszę przyznać, że ta autorka wie, co robi i swoim piórem umie przyprawić o szybsze bicie serca. Dobra córka opowiada historię strasznego morderstwa, życia po tragedii, rozbitej rodziny i cierpienia o wielu obliczach. Po mistrzowsku zagrała mi na emocjach i nawet poruszyła do łez. Ostatnio nie czytam po nocach, ale w tym przypadku tak się wkręciłam, że nie mogłam czekać do rana, żeby poznać zakończenie. Nie spodziewałam się, że Karin Slaughter zrobi na mnie aż takie wrażenie, ale o dziwo, udało jej się wyrwać mnie z książkowego letargu i narobić ochoty na więcej.

" - Po czyjej jesteś stronie?
 - Nie ma czegoś takiego jak strony. Jest robienie tego, co właściwe."

Dobra córka nie jest zła, a nawet powiedziałabym, że jest bardzo dobra.
Co ja piszę, ona jest wręcz genialna!
Historia świetnie uknuta, zaskakująca i wywołująca szereg przeróżnych emocji, od przerażenia po śmiech. Bohaterowie bez zarzutu, klimat bardzo thrillerowy, porządnie trzyma w napięciu - jak dla mnie nic dodać, nic ująć.
Nie bój się otworzyć tych drzwi, na pewno nie pożałujesz!

"Wszędzie jest ktoś, kto nie pasuje do otoczenia. Dlatego inni mogą się czuć wpasowani."

Twoja P.

Za świetną, książkową córkę, dziękuję wydawnictwu

2 komentarze:

  1. Niedawno kupiłam tę książkę, a ku mojej ogromnej radości z Twojej recezji wnioskuję, że był to najlepszy zakup, jakiego mogłam dokonać.:)
    Zatem nie mogę doczekać się lektury.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam dziś recenzję, że jest kiepska. I teraz jestem pogubiona, bo chciałam ja przeczytać. Czytałam jedną powieść autorki i podobała mi się. Może się nie zawiodę jak zaryzykuję?

    OdpowiedzUsuń