Książkowe Zacisze
Witaj na blogu drogi czytelniku. Jeżeli jesteś tu nowy, to chcielibyśmy żebyś został z nami na dłużej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L.Dziecięca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L.Dziecięca. Pokaż wszystkie posty

Pączki, bolączki i dramaty księżniczki

0
Udało się! Betsaba jedzie na obóz Dramaramy! Czy coś może przeszkodzić w tak wspaniałym wydarzeniu? Owszem, może. I to kilka rzeczy…

Tematyka: pasja; przyjaźń; problemy związane z dorastaniem
Fabuła: zwykła; trochę wciągająca; dosyć przewidywalna
Brutalne sceny: brak
Sceny erotyczne: brak
Wulgaryzmy: brak
Ryzyko występowania łez: brak
Czy warto mieć ją na półce: niekoniecznie

No i nareszcie dotarliśmy do trzeciego niezwykłego pamiętnika Betsaby Klarysy de Trop! Tym razem opisuje w nim kolejną niesamowitą historię, a mianowicie swój pobyt na obozie Dramaramy! Dokładnie tak! Dostała się na ten obóz i razem ze swoją przyjaciółką, miała się tam wybrać. Jednak, jak zwykle, sprawy muszą się trochę pokomplikować i okazuje się, że Keisza (jej przyjaciółka) nie może pojechać na obóz z powodu spraw rodzinnych i prosi Betsabę, żeby pojechała sama. Z ciężkim sercem, Betsaba jednak się zgadza i wyrusza ku przygodzie na obóz Dramaramy. Oczywiście towarzyszymy jej od samego początku, czyli od przygotowań, poprzez drogę na obóz i to jak jest na obozie. Na miejscu sprawy ponownie się komplikują (Cóż za niesamowite emocje, prawda?). Dlaczego? Otóż na obozie ma być również Gwiazda-niespodzianką, którą się okazuje być Avocado Dieppe, czyli znielubiona (bo „znienawidzona”, to zbyt mocne słowo) przez Betsabę, zapatrzona w siebie gwiazda filmowa. Dlaczego znienawidzona? Tego dowiecie się (lub już dowiedzieliście się) z pierwszego tomu, czyli Frytki, fasolka i limuzyny.
Po drodze do wielkiego przedstawienia, które ma się odbyć na zakończenie obozu, spotykamy jeszcze kilka zabawnych wpadek i sytuacji. Najbardziej ekscytującego momentu Wam nie zdradzę ;)

Lubię czytać dzienniki, ponieważ wtedy mogę bardziej poznać autora zapisków i jego poglądy na różne tematy, a także poznać jego przygody. Styl pisania autorki, powoduje, że lubi się główną bohaterkę i po części pozwala się z nią utożsamić albo pozwala zastanowić nam się, co byśmy zrobili w sytuacjach, w których znalazła się Betsaba.
Tak jak już to mówiłam (a raczej pisałam) przy poprzednich częściach, jest to książka przeznaczona głównie dla czytelników w wieku 8-13 lat, ale jednak każdemu pozwoli się odstresować i odpocząć od książek o poważniejszej tematyce ;)
Całą serię oceniam 6/10. Nie są to moje ulubione książki, ale mam je na półce i kto wie, czy kiedyś mnie najdzie ochota, żeby do nich wrócić? ;)

Ocena Karoliny: 6/10

Karolina

Skarpetki, skandale i sekrety

1
I oto jest! Drugi, niezwykły dziennik zjawiskowej Betsaby Klarysy de Trop! Tym razem towarzyszymy naszej bohaterce w niebezpiecznej misji, jaką jest szkoła. Czy Betsaba rozwiąże zagadkę znikających komputerów? Czy dostanie się na obóz Dramaramy?

Tematyka: przyjaźń; rodzina; dorastanie
Fabuła: wciągająca; przewidywalna
Brutalne sceny: brak
Sceny erotyczne: brak
Wulgaryzmy: brak
Ryzyko występowania łez: brak
Czy warto mieć ją na półce: niekoniecznie

Skoro przeczytałam pierwszą część, to musiało dojść do tego, że znalazłam kolejną i ją przeczytałam (nawet bardzo szybko). Nasza główna bohaterka przeszła wewnętrzną przemianę (Zupełnie jak bohaterowie romantyczni. To daje do myślenia…) i poszła do SZKOŁY! Tak, pierwszy raz w życiu przekroczyła mury szkoły. Ale to nie koniec zmian w jej życiu. Otóż zamieszkała ze swoim tatą, całkiem niedaleko swojej przyjaciółki Keiszy. Ale żeby tego było mało, to jest pewien chłopak. Dosyć tajemniczy chłopak.
Każdy dzień Betsaby jest pełen przygód. Zaginięcie komputerów szkolnych, wredna koleżanka i wątek miłosny… Betsaba i Keisza próbują zeswatać swoich rodziców, co prawie im się udaje.
Chociaż Betsaba ma już świadomość, że nie jest bohaterką powieści, które pisze jej mama, to i tak coś je łączy. Na każdym kroku Betsaba musi się stawić różnym problemom, chociażby z pierwszym dniem szkoły albo kłótnia z przyjaciółką. W dodatku główna bohaterka wie, że nie jest gwiazdą, to jej rówieśnicy twierdzą inaczej i myślą, że jest jak Betsaba, udaremniająca okropne zbrodnie, a w rzeczywistości NIGDY nie udało jej się uratować świata, czy też rozwiązać ani jednej tajemniczej zagadki. Jednak będzie musiała stawić temu czoła, ale czy sobie z tym poradzi? Czy poradzi sobie z tak trudnym zadaniem, jakim jest przetrwanie w szkole?
Dzięki temu, że ta książka jest napisana potocznym językiem czyta się ją niesamowicie szybko i lekko. Postacie, wykreowane przez autorkę, są niesamowicie barwne, różnorodne i komiczne. Powieść, napisana po to, żeby się odprężyć po stresującym dniu i zrelaksować. Skierowana do tych młodszych i do tych trochę starszych. Jednak zachęcam do zapoznania się z nią, gdyż można się trochę pośmiać i oderwać od rzeczywistości ;)

Ocena Karoliny: 6/10

Karolina

Frytki, fasolka i limuzyny

3
Niezwykły dziennik zjawiskowej Betsaby Klarysy de Trop! Teraz każdy może zagłębić się w jej prywatne życie, poznać jej sekrety i uczucia. Chcesz poznać bardziej osobę sławnej Betsaby Klarysy de Trop?

Tematyka: dorastanie; samotność; rodzina; przyjaźń
Fabuła: dosyć wciągająca; mało zaskakująca
Brutalne sceny: brak
Sceny erotyczne: brak
Wulgaryzmy: brak
Ryzyko występowania łez: brak
Czy warto mieć ją na półce: niekoniecznie

Książka, którą przeczytałam już jakiś czas temu, ale postanowiłam się z Wami nią podzielić. Nie będzie to długa recenzja, bo i niewiele można opowiedzieć o tej książce, jednak postaram się wycisnąć z siebie jak najwięcej. ;)
Zacznijmy od tego, że jest to książka w formie dziennika, w której Betsaba Klarysa de Trop opisuje swoje uczucia, przeżycia i wydarzenia ze swojego życia. Betsaba uważa, że wszystko co jej mama opisuje w swoich książkach, jest oparte na faktach i dotyczy jej samej. Myślę, że to nie chodzi o to, że Betsaba jest po prostu głupia, tylko chciałaby mieć tak ekscytujące życie, bo tak naprawdę, ma smutne życie. Mama jest ciągle zajęta, musi siedzieć cały czas z gosposią i nie ma ojca. No z tym ostatnim, to tak niekoniecznie, bo nagle się okazuje, że ma ojca, który chce utrzymywać z nią kontakt. Betsaba nie jest zadowolona z tego pomysłu, to jednak z czasem, coraz bardziej podoba jej się posiadanie taty.
Betsaba ma wszystko. Ma pieniądze, piękne ubrania, dwa kucyki, mnóstwo zabawek, ale nie ma z kim się tym dzielić. Nie ma przyjaciół, ponieważ cały czas żyje w świecie opowiadań, które pisze jej mama. Nie przeszkadza jej to, ale tylko tak jej się wydaje. Kiedy poznaje Keiszę, okazuje się, że to jest to, czego potrzebowała. Przyjaciółka. Wtedy Betsaba zaczyna doceniać pracę innych, przejmuje się losem ojca i zaczyna doceniać posiadanie przyjaciela.
Frytki, fasolka i limuzyny to książka dla młodych, ponieważ jest dosyć krótka, szybko się ją czyta i jest raczej prosta w odbiorze. Jednak ma ukryte przesłanie, chociaż może nie jest ono tak bardzo ukryte, jak mogłoby się wydawać. Chodzi o to, że ta książka pokazuje nam, że pieniądze szczęścia nie dają i nie są najważniejsze w życiu. Inne wartości, takie jak przyjaźń czy rodzina, są o wiele ważniejsze i to o nie trzeba dbać.
Pomimo iż jest to książka, nie dla takich starców jak ja, to i tak uważam, że warto po nią sięgnąć, chociażby po to żeby się pośmiać i odstresować ;)

Ocena Karoliny: 6/10

Karolina